Informacje o drodze śmierci w Boliwii

boliwia

Jedna z najsłynniejszych dróg w Boliwii łączy La Paz z Amazonką, a jej historia jest naznaczona wypadkami, osunięciami ziemi, a nawet przymusową pracą. Nie przeszkadza to jednak w tym, by Droga Śmierci w Boliwii stała się główną atrakcją turystyczną.

Rowerem po Drodze Śmierci w Boliwii

Brzmi to jak żart, ale droga, na której przez lata dochodziło średnio do ponad 200 wypadków rocznie, a rzadko ginęło mniej niż 100 osób, jest bardzo popularnym celem wycieczek turystycznych w Boliwii. Jest wiele firm, które oferują tę trasę na rowerze.

Przede wszystkim jest to zejście z miejsca zwanego La Cumbre, położonego na wysokości 4700 metrów, do miasteczka Yolosa, położonego na wysokości 1200 metrów, w regionie Yungas, będącym częścią niesamowitej boliwijskiej Amazonii. Podróż trwa około pięciu godzin.

Charakterystyka trasy

Urok boliwijskiej Drogi Śmierci polega na górskich krajobrazach, przez które biegnie, oraz na różnych siedliskach przyrodniczych, które przecina na swojej 80-kilometrowej trasie. Taka zmiana wysokości oznacza, że różnorodność biologiczna jest pewna. Zmienia się też pogoda – może być mgła, a potem nagle pojawia się wspaniałe słońce.

Z drugiej strony, są też pewne niebezpieczeństwa. Jednym z nich jest wąskość drogi, gdyż w niektórych miejscach ma ona zaledwie trzy metry szerokości. Trzy metry wciśnięte między zbocze góry a przepaść, w pustkę, bez żadnych barier, które dawałyby jakąkolwiek gwarancję bezpieczeństwa.

Na wielu odcinkach zjeżdżające pojazdy muszą się zatrzymać, aby ustąpić miejsca samochodom jadącym w górę, w kierunku La Paz, wielkiej stolicy Boliwii.

Możesz też wyruszyć na trasę zabytkową na naszym pięknym wybrzeżu bałtyckim i zapoznać się z najlepszymi atrakcjami Gdańska.

Ulepszenia na Drodze Śmierci w Boliwii

To prawda, że Droga Śmierci w Boliwii nie jest już tak niebezpieczna jak kiedyś. Kilka lat temu droga została wyasfaltowana, co poprawiło jej nawierzchnię, która wcześniej była łatwo zmywana w czasie deszczu.

A przede wszystkim zbudowano nową drogę, która przebiega inną trasą. Doprowadziło to do znacznego zmniejszenia ruchu drogowego, zwłaszcza ruchu samochodów ciężarowych. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś poruszały się tędy nawet ciężkie pojazdy.

Jednak choć prawdą jest, że obecnie zarówno nowa nawierzchnia dróg, jak i zmniejszenie natężenia ruchu sprawiają, że jest bezpieczniej, nie zapobiega to jednak temu, że co roku dochodzi do śmiertelnych wypadków. Z tego powodu wciąż zasługuje na miano Drogi Śmierci.